poniedziałek, 27 lipca 2009
Uważajcie na włoskie dorożki

Dziennikarka dziennika "La Repubblica" podając się za Angielkę chciała przejechać się dorożką od Fontanny di Trevi do Koloseum. Dorożkarz "zaśpiewał" za kurs 80 euro. Żeby objechać całe historyczne centrum Rzymu przewoźnicy rządają od 120 do 150 euro. Dziennik "La Repubblica" przygotwała specjalny raport o tym, jak w Wiecznym Mieście naciąga się turystów.

Okazuje się, że cena zależna jest nie tylko od trasy czy ilości osób w dorożce, ale także od narodowości turysty. Najbardziej naciągani są ci i z Japonii.

Rzymscy wojownicy i gladiatorzy, z którymi można sobie zrobić zdjęcie m.in. przy Koloseum od Włochów chcą 5 euro, zaś od obcokrajowców dwa razy tyle.

Włoskie inspiracje, cz. 2

Szaleństwo decoupage mnie ogarnęło. Ozdabiam wszystko jak leci. Oczywiście nie obyło się bez włoskich inspiracji.

piątek, 24 lipca 2009
"Madonna del Parto" Piero della Francesca

To jedna z najbardziej pięknych, a przede wszystkim "ludzkich" Madonn. Kiedy przyglądam się reprodukcji tego fresku, który Piero della Francesca stworzył na ścianie maleńkiego cmentarnego kościółka - kaplicy w Monterchi (a teraz można go oglądać w budynku byłej szkoły publicznej), wyobrażam sobie jak malarz wędrował po okolicznych wsiach i tam w jakimś maleńkim domu wypatrzył ciężarną dziewczynę, która stała się wzorem dla tej przepięknej Matki Bożej.

Maryja w pięknej błękitno-mglistej sukience delikatnie dotyka dłonią swojego sporego już brzucha. Z jej smutnych oczu można wyczytać troskę o dziecko. Ona wie, co Go czeka i napawa ją to lękiem.

Na jej twarzy widać zmęczenie. To już zapewne ostatnie tygodnie ciąży. Upał zapewne daje się jej weznaki. Dziecko pewnie też. A tu ktoś wystawił ją na widok publiczny, odsłonił zasłony życia i powiedział: Patrzcie! To Matka naszego Boga! A ona zapewne chciałaby się schować gdzieś, gdzie nikt jej nie znajdzie, a wszyscy dadzą jej święty spokój i pozwolą odpocząć przed tym, co ją czeka. Bóg powierzł jej swego jedynego Syna. To zobowiązuje...



W "Obrazach Włoch" Paweł Muratow tak pisze o tym fresku:

"(...) w kotlinie, leży cmentarz, gdzie na ścianie kaplicy Piero della Francesca namalował fresk zwany Madonna del Parto. Stary stróż zdziwiony, a nawet jak gdyby wystraszony pojawieniem się rzadko tu spotykanego cudzoziemca, zwlekaz przyniesieniem kluczy. Gdy naradzał sie ze swoją staruszką, popatrzyłem na wiejskie mogiłki zarosłe wiosenna trawą oraz dzikimi błękitnymi hiacyntami i nasłuchiwałem ptaków gnieżdżących się wśród jeszcze bezlistnych gałęzi. Kiedy otwarły się drzwi od kaplicy, ujżałem pobożne, przeswietlone mistycznym blaskiem oblicze Madonny, jej lękliwie-nieregularne rysy, żywe oczy i opuszczone ku dołowi konciki warg, jej dziwacznie rozpięta na łonie srebrzystobłękitną suknię; dwa anioły, w wiśniowej i zielonej tunice, jednakowym ruchem unoszą dwie kotary baldachimu usianego przywiędłymi złotymi bukiecikami, a wewnątrz ślniącego perłowym atłasem. W ów dzień niezwykły ujrzałem jeden z największych cudów Włoch wiejskich".

 


15:35, rudylisek1 , Sztuka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 lipca 2009
"(...) świat jest smutny"

Od lat zaczytywałam się w Jego książkach i oglądałam program telewizyjne z Nim w roli głównej. Myślałam, że jest wieczny. I nadal tak myślę. Odszedł, ale pozostawił po sobie tyle dobra, mądrości i duchowego piękna, że śmiem twierdzić, iż jest wieczny - prof. Leszek Kołakowski.


"Jakie cnoty są niezbędne, by zostać przyzwoitym człowiekiem, a bez których cnót można się obejść?
Ustalmy najpierw, kto to jest przyzwoity cżłowiek.

Ktoś, kto stara się wspierać innych ludzi im nie szkodzić. Nie ,wiem, czy też ma nie grzeszyć złymi myślami o innych?
Czyli ktoś, kto nie krzywdzi innych ludzi. Stara się ich rozumieć również wtedy, kiedy robią coś, co wydaje mu się niedobre. Jest gotów bliźnim pomagać w miarę swoich możliwosci. Nie cieszy się z krzywdy innych, ze zła, jakie ich spotyka, nawet jeżeli jest to zło zasłuzone. Stara się dotrzymywać obietnic, które złożył. Chyba kazy sie zgodzi z tym, że to jest bardzo wazna cześć bycia przyzwoitym człowiekie, żeby dotrzymywać przyrzeczeń. Myśle, że mamy mniej więcej wspólne odczucie, jakie cnoty są tutaj niezbędne, co jest mniej wazne i jakie są przeciwcnoty, którymi mozna pobłażać i folgować, nie przestając być przyzwoitym człowiekiem. Na przykład lenistwo. Jestem bardzo leniwy i nie uważam, że to mnie dyskwalifikuje w sposób ostateczny"

Fragment niepublikowanej rozmowy anny bikont z Leszkiem Kołakowkskim w specjalnym dodatku do "Gazety Wyborczej"


Filozof

"Filozof współczesny, który nigdy nie miał poczucia, że jest szarlatanem, to umysł tak płytki, że dzieła jego nie są pewnie warte przeczytania"

"Horror metaphysicius", 1988 r.


Kłamstwo

"Jesli gdzieś Żyd sie ukrywa i przychodzą niemieccy żandarmi, pytając, czy tu Żyd jaki nie mieszka - któż z resztką sumienia mógłby powiedzieć, że w imę szlachetej zasady niekłamania trzeba wydać człowieka katom na pewną śmierć?"

"Mini wykłady o maxi sprawach", 1996 r.


Wojna

"Każda wojna jest zła, ale nie każda wojna jest złem absolutnym, to znaczy takim, że nie ma ceny za wysokiej, by jej uniknąć. Tą ceną może być kapitualacja przed tyranem, niewolą, hańbą.
A jeśli chodzi o mój własny stosunek do sprawy, to jest on ambiwalentny i że miałodusznie cieszę się, że nie jestem prezydentem amerykańskim i o niczym nie musze decydować"

"Zło zwględne i zło absolutne" w "Gazeta Wybrocza", 2003 r.


Wolność

"Jesto to skarb, który podobnie jak powietrze jest prawie niezauważalny, dopóki go nam nie brakuje" "Wolność i wolność", 1072 r.


A to jeden z moich ukochanych cytatów:

"Od wczesnego dzieciństwa mam poczucie, że świat jest smutny, życie jest smutne. Nie chcę tego powtarzać, zwłaszcza nie chcę tego powtarzać zbyt często, bo brzmi to może głupio czy pretensjonalnie, ale tak myślę, chociaż nie potrafię tego uzasadnić"

"Czas ciekawy, czas niespokojny. Z L. Kołakowskim rozmawia Z. Mentzel", 2008 r.

09:28, rudylisek1 , Piórem
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 lipca 2009
Kultowa rzymska kawiarnia "odbita"

Czy pamiętacie rzymską kawiarnię ze "Słodkiego życia" Felliniego? Kultowa kawiarnia na Via Veneto odwiedzana od lat przez tłumy turystów została zajęta przez policję w ramach akcji przeciwko kalabryjskiej mafii.

Karabinierzy zabezpieczyli również posiadłości, auta i firmy należące do mafiozów. Majątek szacuje się na 200 mln USD.

 

 

 
1 , 2