środa, 25 marca 2009
Włosi i korki uliczne

Aż 227 godzin stoi przeciętnie w ciągu roku w korkach ulicznych mieszkaniec Rzymu - wynika z raportu publikowanego  na łamach "Corriere della Sera".

Wieczne Miasto z powodu "wiecznie zablokowanych ulic" bije pod tym względem wszelkie rekordy.

Na drugim miejscu w rankingu 10 najbardziej zakorkowanych włoskich miast znajduje się Palermo, gdzie mieszkańcy tracą rocznie 139 godzin. 123 godziny spędza średnio w korkach mieszkaniec Neapolu, a 116 godzin - Florencji.

Aż na 27 mld euro rocznie oszacowano koszty ulicznych korków w całych Włoszech.

O tym, jak trudno poruszać się samochodem po włoskich miastach świadczy także inna opublikowana w gazecie tabela, dotycząca średniej prędkości jazdy po ulicach.

Najwolniej, ze średnią prędkością 16 kilometrów na godzinę jeździ się po Neapolu. W Palermo prędkość ta wynosi 19 km na godzinę, a w Rzymie - 27 km na godzinę.

Źródło: PAP

 

poniedziałek, 16 marca 2009
Weneckie wspomnienia, 4
13:33, rudylisek1 , Miasta
Link Dodaj komentarz »
W weneckim grobie znaleziono "wampirzycę"

Włoscy naukowcy twierdzą, że w jednym z XVI-wiecznych grobów w Wenecji odnaleźli szczątki "wampirzycy" - podała agencja Reutera. WIĘCEJ NA TEN TEMAT

 

13:32, rudylisek1 , Miasta
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 marca 2009
"Campo di Fiori"

Czesław Miłosz

 

CAMPO DI FIORI

W Rzymie na Campo di Fiori
Kosze oliwek i cytryn,
Bruk opryskany winem
I odłamkami kwiatów.
Różowe owoce morza
Sypią na stoły przekupnie,
Naręcza ciemnych winogron
Padają na puch brzoskwini.

Tu na tym właśnie placu
Spalono Giordana Bruna,
Kat płomień stosu zażegnął
W kole ciekawej gawiedzi.
A ledwo płomień przygasnął,
Znów pełne były tawerny,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli przekupnie na głowach.

Wspomniałem Campo di Fiori
W Warszawie przy karuzeli,
W pogodny wieczór wiosenny,
Przy dźwiękach skocznej muzyki.
Salwy za murem getta
Głuszyła skoczna melodia
I wzlatywały pary
Wysoko w pogodne niebo.

Czasem wiatr z domów płonących
Przynosił czarne latawce,
Łapali skrawki w powietrzu
Jadący na karuzeli.
Rozwiewał suknie dziewczynom
Ten wiatr od domów płonących,
Śmiały się tłumy wesołe
W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

Morał ktoś może wyczyta,
Że lud warszawski czy rzymski
Handluje, bawi się, kocha
Mijając męczeńskie stosy.
Inny ktoś morał wyczyta
O rzeczy ludzkich mijaniu,
O zapomnieniu, co rośnie,
Nim jeszcze płomień przygasnął.

Ja jednak wtedy myślałem
O samotności ginących.
O tym, że kiedy Giordano
Wstępował na rusztowanie,
Nie znalazł w ludzkim języku
Ani jednego wyrazu,
Aby nim ludzkość pożegnać,
Tę ludzkość, która zostaje.

Już biegli wychylać wino,
Sprzedawać białe rozgwiazdy,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli w wesołym gwarze.
I był już od nich odległy,
Jakby minęły wieki,
A oni chwilę czekali
Na jego odlot w pożarze.

I ci ginący, samotni,
Już zapomniani od świata,
Język nasz stał się im obcy
Jak język dawnej planety.
Aż wszystko będzie legendą
I wtedy po wielu latach
Na nowym Campo di Fiori
Bunt wznieci słowo poety.

Warszawa - Wielkanoc, 1943

11:13, rudylisek1 , Piórem
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 marca 2009
Nieznany autoportret Leonarda da Vinciego

Pod zapiskami w "Traktacie o locie ptaków" Leonarda da Vinciego odkryto nieznany rysunkowy autoportret artysty z czasów młodości.

Dokonał tego Piero Angela, dziennikarz włoskiej telewizji RAI. Jego zdaniem ten autoportret przypomina starszego Leonarda z rysunku z 1512 r., przechowywanego w turyńskiej Bibliotece Królewskiej.

Więcej na ten temat oraz nieznany autoportret można przeczytać TUTAJ 

20:39, rudylisek1 , Sztuka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2